Moja polityka - komentarze Tadeusz Gawlik

Przegląd prasy

Co w prasie piszczy

Minął kolejny rok od Smoleńskiej Katastrofy, która obok światowych wojen i zaborów była jedną z większych narodowych tragedii. Wykorzystywanie jej jednak do celów stricte politycznych pomniejsza jej narodowy wymiar a organizowane co miesiąc propagandowe wiece partyjne pospolitują jej tragiczną wymowę i dzielą społeczeństwo polskie. „Naczelnik państwa” mówi zaś tak: Dziś nasza wspólnota jest dzielona w sposób celowy przez mniejszości, które boją się o swoje interesy.Naprawiamy Rzeczpospolitą i te interesy są zagrożone. Ale ta wspólnota, choć dziś boleśnie podzielona, musi się kiedyś zjednoczyć. Nie możemy uznawać tego stanu, który jest dziś, za trwały. I dlatego musimy być wolni od tej wielkiej groźnej namiętności, jaką jest nienawiść, cytuje słowa przemówienia Jarosława Kaczyńskiego Super Express. Musimy być zdeterminowani, konsekwentni. Ale zawsze pamiętając, że Polska jest jedna i że jeśli mamy mieć tę wielką, najjaśniejszą Rzeczpospolitą, to musimy iść drogą inną, niż droga nienawiści czy zemsty - podkreśla w swoim wystąpieniu poseł Kaczyński, jakby nigdy wcześniej nie wspominał o ludziach gorszego sortu, o partii panów trzymającej władzę albo o ludziach stojących tam gdzie niegdyś stało ZOMO. Doniesienia prasowe zamiast kontemplować rocznicę tragedii, zajęły się roztrząsaniem sprzecznych informacji o przyczynach smoleńskiej hekatomby, wałkując na okrągło okolicznościowe wystąpienia Kaczyńskiego. To sam Kaczyński umniejszył doniosłość obchodów rocznicy nakazując ogłoszenie w tym samym dniu jakże wątpliwych i niezbornych wyników dociekań podkomisji smoleńskiej. Był to bez wątpienia celny strzał we własne prawe kolano.

Samolot został źle naprowadzony, bez wątpienia w sposób celowy, powiada Kaczyński. Podkomisja pokazała też, jak wyglądały wydarzenia na pokładzie samolotu, jak się rozpadał i w jaki sposób doprowadzono do jego zniszczenia. Widzieliśmy, że samolot opadający z niewielką prędkością nie mógł rozbić się na dziesiątki części. Dzisiaj wiemy więcej. To nie są domysły, to są eksperymenty wysokiej klasy. Wiemy, że doszło do wybuchu, który został przeprowadzony w specjalny sposób - cytuje prezesa Gazeta Wyborcza. Trudno się oprzeć wrażeniu, że prezydencki samolot rozpadł się wysoko w powietrzu a ruskie kontrolery prowadziły go dalej z duchami polskiej załogi gadając. Wina więc Ruska czy Tuska?

Z całą pewnością to, co nas spotyka od kilku miesięcy, ten straszliwy atak nienawiści wynika właśnie z tego, że prawda jest coraz bliżej - napisała Niezależna. To jest powód tego, że nasze pochody comiesięczne, które przez tyle lat mogły odbywać się w spokoju dzisiaj są atakowane, powiedział Jarosław Kaczyński w siódmą  rocznicę katastrofy smoleńskiej. Teorii spiskowych było już kilkanaście. Pisać o nich hadko.  Zupełnie zapomniano jednak w tym roku o Katyniu od którego wszystko się przecież zaczęło. W tegorocznych obchodach rocznicy zbrodni katyńskiej Polskę reprezentował ambasador RP w Moskwie Włodzimierz Marciniak. To pierwszy raz od lat, kiedy Polskę reprezentuje urzędnik tak niskiej rangi. Rząd PiS cały poniedziałek celebruje rocznicę katastrofy smoleńskiej, ale do Katynia nie wysłał żadnego członka swojego gabinetu napisał Newsweek. Kaczyński powiedział też, że po katastrofie był „ból narodu”, ale i „eksplozja nienawiści”. Można powiedzieć, że do tej chwili te dwa żywioły ze sobą walczą – mówił Kaczyński, a słowa jego upublicznił Express Bydgoski. Najciemniejszy nawet lud wie przecie, że czas goi wszystkie rany, chociaż blizny w sercach pozostają jak po ciężkim zawale. Na nienawiść nie ma jednak żadnego panaceum. Potwierdzi to Państwu nawet pomocnik aptekarza z podwarszawskich Łomianek, niejaki pan Bartłomiej Misiewicz beniaminek ministra wojny Antoniego M.