Moja polityka - komentarze Tadeusz Gawlik

Przegląd prasy

Co w prasie piszczy - Sukces polskiej reprezentacji 27:1

Jakież to było powitanie! Cały rząd RP, połowa prawomyślnego parlamentu i cała Nowogrodzka witała premier Szydło i całą polską delegację partyjno-rządową powracającą na tarczy ze szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Takiej ilości kwiatów na tym lotnisku jeszcze nie widziano. Było ponoć czego gratulować! Polska jest znów krajem podmiotowym. Jest krajem, który potrafi walczyć, dobitnie podkreśla w wywiadzie dla portalu w Polityce Jarosław Kaczyński. Choć natychmiast przyznaje, że ta walka nie skończyła się sukcesem, to pokazała jednak, że czasy Polski kłaniającej się i zabiegającej o różne, często po prostu prywatne cele, skończyły się. Otóż tej Polski na scenie publicznej Europy już nie ma. I tu prezes Kaczyński zapewne ma rację. Kaczyński nie żałuje też w najmniejszym stopniu podjętej przez PiS próby zablokowania Donalda Tuska i przeforsowania Jacka Saryusz-Wolskiego. Podkreśla, że jest bardzo dumny z postawy Beaty Szydło, że potrafiła nie ulec temu bardzo potężnemu naciskowi, któremu została poddana i twardo do końca walczyła, donosi dalej portal w Polityce.pl. Prezes PiS stwierdził autorytatywnie, że Minister Waszczykowski nie zawiódł nawet w najmniejszym stopniu i zrobił wszystko, co można było w tej sytuacji zrobić. Tymczasem Waszczykowski na antenie TVN oficjalnie informuje o tym, że MSZ nie interesuje kto popiera kandydata Polski i że nie kolekcjonuje poparcia. Chciałoby się zapytać czym więc zajmuje się ministerstwo do tego powołane. Gdyby minister „kolekcjonował poparcia” to nie byłby zaskoczony faktem, że Angela Merkel już rano wiedziała, iż wybór Tuska jest przesądzony. Jej ministerstwo pewnikiem kolekcjonuje stanowiska innych rządów europejskich w każdej sprawie. Fakt przedstawia tymczasem kolekcje stanowisk szefów państw ogłoszonych kuluarowo przed wyborem Tuska na szefa Rady Europejskiej: Ta funkcja nie jest przypisana do tego czy innego kraju a na przewodniczącego UE wybiera się obecnych lub byłych szefów rządów, powiada prezydent Litwy - Dalia Grybauskaite. W tym samym tonie wypowiada się premier Hiszpanii, który popiera Tuska za „wykonanie wspaniałej pracy”. Jeśli pani Szydło chce być przegłosowana, to proszę bardzo - dodaje Mariano Rajoy. Większość popiera Tuska oświadcza przed głosowaniem kanclerz Austrii - Christian Kern dodając, że mimo to Polska nadal nie odpuszcza. Oficjalne poparcie dla Tuska zgłosił także Viktor Orbán najbliższy, zdawałoby się przyjaciel Kaczyńskiego. Słowacki premier Robert Fico stwierdził natomiast, że Polska nie ma prawa wycofywać poparcia dla Tuska bo był on kandydatem całej Grupy Wyszehradzkiej, podkreśla Fakt a Gazeta Prawna dodaje komentarz Roberta Fico, który stwierdził, że z punktu widzenia naszego regionu byłoby wielkim błędem stracić przewodniczącego Rady Europejskiej, bo gdybyśmy odłożyli głosowanie w sprawie przewodniczącego, to przy dużym prawdopodobieństwie graniczącym z pewnością zobaczylibyśmy, że większość wybrałaby kogoś innego zamiast kandydata naszego regionu.

Przed szczytem unijnym było trzęsienie ziemi a potem jak w filmach Alfreda Hitchcocka napięcie już tylko rosło. Szwajcarski Neue Zürcher Zeitung napisał, że nienawiść Jarosława Kaczyńskiego do długoletniego politycznego konkurenta, którego obciąża nawet za śmierć brata w katastrofie smoleńskiej, z racjonalnego punktu widzenia trudno jest zrozumieć. Jego kampania zemsty doprowadziła do izolacji Polski w UE - dodaje dziennikarz Neue Zürcher Zeitung. W podobnym tonie wypowiadają się włoskie media Corierra della Sera i La Republica, której zdaniem „Polska Jarosława Kaczyńskiego prezentuje się jako idealna liderka obozu trumpowskiego w Europie.Dziwić zapewne może, że właśnie niemiecki dziennik Die Welt uznał reelekcję Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej za błąd, który pogłębi podziały w UE i w Polsce. Zdaniem komentatora gazety, Warszawa „zemści się za porażkę” poniesioną w Brukseli. Ta sprawa będzie miała daleko idące konsekwencje dla Polski i dla Unii Europejskiej, doprowadzi do dalszego podziału w polskim społeczeństwie, stworzy przestrzeń dla antyeuropejskich uprzedzeń i pozwoli silnemu człowiekowi Jarosławowi Kaczyńskiemu na zintensyfikowanie kampanii przeciwko UE, z przekonaniem twierdzi Die Welt. Zacznie się zapewne od czołgania Donalda Tuska po komisjach sejmowych i prowincjonalnych prokuraturach a skończy na europejskim nakazie aresztowania. Watykański dziennik „L’Osservatore Romano” komentując szczyt Unii Europejskiej w Brukseli zauważa napiętą atmosferę szczytu stwierdzając, że wspólnotę nadal dzieli stosunek do dalszej integracji i polityki finansowej. Podkreśla bardzo krytyczne głosy państw Europy wschodniej wobec idei Europy różnych prędkości, czyli zróżnicowanej pod względem stopnia integracji. I to jest dopiero realna groźba! Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Tego jednak przez pół wieku nie mógł zrozumieć Fidel Castro a teraz pojąć nie potrafi Kaczyński.